Cześć! Tu Karolina i moje niedorzeczne dywagacje. Rozsiądź się wygodnie, zaparz sobie herbatkę, przeczytaj, co mam do powiedzenia i zostaw po sobie jakiś ślad.
Nowy cykl powstał po to, żebyście przestali mieć wyrzuty sumienia z powodu oglądania zbyt dużej ilości seriali.
Ja osobiście lubię je oglądać. Z morałem, bez morału, idiotyczne i te całkiem życiowe. Jestem typem człowieka, którego refleksje
nachodzą nawet po wysłuchaniu najbardziej dennej piosenki disco polo. Więc nie mam
też problemu z wyszukiwaniem przesłań z seriali. I chcę się nimi podzielić z
wami, właśnie dziś, właśnie teraz.
Jeżeli nie oglądałeś/aś serialu ,,Suits", to koniecznie musisz to nadrobić tak jak ja. Jeśli jednak nie macie na tyle wolnego czasu , żeby obejrzeć 4 i pół sezonu w przeciągu tygodnia, niech wystarczy wam moja notatka. Serial chociaż jest stricte prawniczy i połowy spraw nie rozumiałam ( wcale nie dlatego, że przez połowę czasu trwania odcinka zachwycałam się tym jak przystojny jest Harvey Specter), jest super. Opowiada o prawnikach korporacyjnych, a w szczególności dwóch… to znaczy w zasadzie jednym, bo ten drugi prawnikiem tak właściwie nie jest. I cały sęk w tym, żeby nikt się o tym nie dowiedział. Kiedy dwóch głównych bohaterów nie zajmuje się ukrywaniem tej tajemnicy, pracują nad niezwykle trudnymi sprawami albo zajmują się ratowaniem firmy przed atakiem czyhających za każdym rogiem hien. I tworzą całkiem niezły team.
Czego możesz nauczyć się z serialu ,,Suits"?
1. Nie buduj niczego na kłamstwie
Chociaż z początku wydaje się, że to właśnie
kłamstwo zapewniło głównemu bohaterowi- Mike’owi zmianę życia o 180 stopni, to
w dalszych odcinkach widzimy, jak może szybko zakłócić spokój. Nie ma co
kłamać, bo kłamstwo i tak prędzej czy później wyjdzie na jaw. A nawet jak nie
wyjdzie, to tak się trzeba namęczyć i nakombinować, żeby utrzymać je w
tajemnicy, że po prostu nie warto.
2. Bądź pewny siebie
Na czym polega fenomen Harveya Spectera? Czym różni się od innych prawników?
Pewnością siebie. Ogromem, może i przerostem ego, ale w jego przypadku przynosi
to sukces. Harvey jest świadomy swojej
wartości i wie, że wszystko zależy od niego. Nie od losu, nie od innych. A jego
ulubionym powiedzeniem jest: "What are your choices when someone puts a
gun to your head? You take the
gun, or you pull out a bigger one. Or, you call their bluff. Or, you do any one of a hundred and
forty six other things.".
3. Bądź lojalny
Tak, w tym serial największym i najlepszym
nauczycielem jest Harvey Specter. Kolejną rzeczą, którą można się od niego
uczyć jest lojalność. Harvey wie, że możesz kogoś nie lubić, nie przepadać za
nim, ale jeśli ktoś jest wobec ciebie lojalny, ty wobec niego też musisz. Dla
niego w przyjaźni najważniejszą wartością jest lojalność.
4.Przysługa za przysługę
To nieco nieetyczna lekcja, ale w życiu trzeba sobie
radzić przecież. Najważniejsze to mieć na kogoś haka. Nie no, dobra. Chociaż
tak zostaje rozwiązanych większość spraw w serialu, to obróćmy to w nieco
korzystniejszą radę: przysługa za przysługę. I to jest powód dla, którego miał
byś pomóc drugiej osobie. Nie pytaj co będziesz miał z tego teraz, tylko
pomyśl, że kiedyś ty też możesz potrzebować pomocy.
5. Dobry garnitur robi różnicę
Kiedy pójdziesz załatwiać ważną sprawę w kiepskim ubraniu, prawdopodobnie nie
odniesiesz sukcesu, ale jak już ubierzesz się w ciuchy rodem z wielkich,
paryskich domów mody to już co innego. A tak naprawdę. Jak chcesz żeby cię
szanowali. Uszyj garnitur na miarę
.
a Wy oglądaliście kiedyś ten serial? A może się skusicie? :)



